|
Prawie 5 miesiecy minelo od czasu mojego ostatniego wpisu. I oto teraz triumfalnie powracam jako... gwiazda porno! Niemal czuje niedowierzanie i zarazem wzrost cisnienia u co niektorych. Coz, lata mijaja, wiadomo ze nie mlodniejemy, wiec trzeba "korzystac z zycia". Skoro nie moge sie spelnic jako ilustrator, przynajmniej spelniam sie jako... hmm... reproduktor? Domyslam sie ze wsrod czytajaych moga znalezc sie nieliczne osoby, ktore w tej wlasnie chwili przestaja czytac i w oburzeniu odchodza, nie mogac zrozumiec jak taki stateczny chlopiec mogl tak nisko upasc. Coz, ponoc wszystko jest mozliwe. Ale dla tych, ktorzy mimo wszystko zostali - wyjasnienie. Dave Follett, moj znajomy australijski ilustrator z Watermark (wciaz tam namietnie uczeszczam by zglebic tajniki tabletu) ma rece pelne roboty. I to roboty, do ktorej jak najbardziej sie nadaje, czyli robienie komiksow, ilustracji do magazynow i wszelkich innych obrazkow. Jedna z jego cotygodniowych fuch, jest robienie krotkich, obrazkowych historyjek do pisma erotycznego People, ktore wykonuje pod pseudonimem Darcy. Otoz, nieoczekiwanie stalem sie inspiracja do najnowszej historyjki z numerem 170. Gdy to zobaczylem, niesmialo poczulem ze jeden z bohaterow mnie przypomina, ale dopiero po analizie detali nabralem pewnosci ze to ja. Wszystko sie zgadzalo: okulary, wlosy, pseudo bakobrody i koszulka z jakims upiornym motywem. No prawie wszystko. Dave wykazal sie niezwykla szczodroscia dodajac mi conajmniej 10 kg czystej tkanki miesniowej. Nie osmielil sie jednak pokazac mojego wacusia. Szkoda, bo w przyplywie jego chojnosci, w swiat moglaby pojsc fama, ze kwalifikuje sie na afro-amerykanski rozmiar prezerwatyw. Pozostaja domysly.
Ale wrocmy do faktow. Choc wizerunkowo posluzylem Dave'owi za przyklad, to reszta jest fikcja. Kto zna mnie lepiej, wie ze rozwiazlosc seksualna nie jest moim przyjacielem. Dave tez to wiedzial, bo podeslalem mu kiedys linka wyjasniajacego definicje "Straight Edge". No chyba, ze nie odrobil lekcji... W kazdym razie odnajduje w tym element czarnego humoru. Zabawnie jest widziec sie w otoczeniu sterczacych cycuszkow i wibrujacych pupci. Smutne jest jednak to, ze prywatnie ciepri sie na prawie polroczna posuche seksualna. Nie moze byc inaczej, skoro po 5 miesiacach wciaz wspomnienie o przeszlosci boli. Z przykroscia zdaje sobie sprawe, ze jeszcze sporo czasu uplynie zanim Sylwia wyparuje mi calkiem z glowy. A dopoki to nie nastapi, nie jestem gotowy na zaden inny zwiazek i co sie z tym wiaze - spoufalosc. Ale nie czas teraz na smutki! Czas na seks! Przynajmniej w dwuwymiarze ide jak burza. Patrzcie i uczcie sie! ![]() Name: Komentarze: 02.09.2009 :: 08:09 :: 58.108.163.240 05.08.2009 :: 20:32 :: 77.236.4.250 31.07.2009 :: 12:12 :: 89.108.250.82 19.07.2009 :: 01:43 :: 115.128.28.221 16.07.2009 :: 22:24 :: 87.207.24.183 30.06.2009 :: 12:02 :: 82.21.177.79 |